Zima jak zawsze … ostra

Nieuchronnie zbliża się ulubiona pora roku – karpiarzy. Kije w kątach, rollery pochowane a sygnałki nie piszczą. Pora roku, która zbliża i dzieli wielu na wielu płaszczyznach. Ponownie będzie można poczytać i czasem pośmiać się a czasem zezłościć, kiedy swoje „wypociny” na ekran przeleje wielu dowartościowanych i niedowartościowanych łowców okazów.

Każdy ma coś za „uszami”, kiedy toczy polemiki z innymi przedstawiając swoje racje, spostrzeżenia i wizje po sezonie i na kolejny nadchodzący.

W tym wszystkim można podzielić rozmówców (tak się to grzecznie nazywa) na tych z wiedzą praktyczną, którzy realnie ją wykorzystali w sezonie i chcą się nią podzielić, na tych, którzy poznali wszystkie tajniki z prasy i nieudało im się ich wdrożyć w życie oraz tych, co teorię wprowadzają w życie bardzo mozolnie i z wielkim trudem.

Każda kategoria może podzielić się swoimi refleksjami i uwagami. Na temat łowisk, sprzętu i ryb.

W tym wszystkim jest sens ale najważniejsze jest aby tolerować to że ktoś inny ma odmienne zdanie, komentuje otwarcie a niekiedy ostro (choćby ja 🙂 ) i to że komentarz nie zawsze jest pochlebny dla adwersarza. To normalne, że ktoś widzi pewne rzeczy inaczej. Pomijam aspekt wypowiedzi z zawiniętą reklamą, choć i z nich wyciągać wnioski należy.

Ja jestem mało kompromisowy i bawię się „pianą” mało doświadczonych kolegów, którzy szczekają na każdy mój wpis. Jeśli mówię, że coś mi się nie podoba to jest to moje zdanie. Odbiorca widzi to inaczej i nie chce się czuć np. cipą :). Trzeba umieć zrozumieć, że ktoś pewne rzeczy widzi inaczej i nazywa je inaczej. Nie może być tak że wszystko jest nad wodą piękne, eleganckie i „boskie”. To nazywa się NUDA. Musi być odmienność.

Ja dla przykładu jak mówię, że są haki destrukcyjne to mówię to z praktycznego punktu widzenia. Realnie widzę i śmiało o tym opowiem. Nie wciskam nikomu kitu i nie zmuszam moją wypowiedzią do zmian. Łowisz jak chcesz. Jak mówię że coś dla mnie wygląda cipowato to nie oznacza to że ktoś jest cipą tylko że łowi również jak chce. Nie obchodzi mnie kto w tej cipowatości nie potrafi odszukać podtekstu, małej ironii i zabawy z określenia. Ale … łowi jak chce i myśli jak chce.

Uwielbiam przegląd nowej prasy, nie starych reklamowych broszur tylko tych, w których zawarte są spostrzeżenia innych. Przykładami nie rzucam, bo nowych gazet mamy dwie. W każdej jest dla mnie kawałek dobrej lektury, w której autor szczerze opowiada, przedstawia albo relacjonuje. Szukam kawałka pasji, jaką zawarł w swoim tekście autor. Cieszę się, że nadal pojawiają się tacy ludzie. Niech piszą – ja będę czytał – z chęcią.

Przegląd prasy i wpisów w sieci to także stary myk wszystkich wciskających wszystkim kit. Te same gęby, które od lat z ozorem po pas (czytaj lizanie dupy) skupiają się wokół jedynie najważniejszych redaktorów i naczelnych wodzów. Takie opowieści to ja przelatuję w mig, bo nic poza reklamą i upierdliwością nic w nich nie ma. O tych kwestiach piszą ci, którzy pozjadali wszystkie rozumy i tylko ich prawda i racja ma prawo bytu. Piszą, bo tak każą albo, bo tak płacą a jak płacą to tak piszą – dla mnie drętwo. Takich pierdół nie czytam. Nowości i kulki cud były są i będą zawsze – real zweryfikuje wszystko nie muszę wiedzieć ze poleca je jakiś Włodek, Heniek czy Baltazar Gąbka z firmy Makaron bezjajeczny.

He he … dla przykładu jakby trzeba było napisać realnie o wodzie gdzie tworzy się statystyki skuteczności przynęt, zanęt i łowionych ryb to wpis wyglądałby inaczej. Po prostu szczerze. Ale tak nie można. W ciszy i spokoju zasiadki i w towarzystwie, poza plecami zainteresowanych właścicieli można popluć na ich plecy. Też szczerze.

Czasy, kiedy otwarte torby z przynętami stały na brzegu a ich właściciel wołał …. weź i spróbuj połowić – już dawno minęły. Teraz jest spryt i zachłanność. Niestety.

Do tego wszystkiego ten głupi i niepotrzebny podział na tych, co łowią dzikie w dziczy i tych, co łowią komercyjne w komercji. Nie dość że samym im jest trudno dokonać podziału na jednych i drugich to sami mają problem z klasyfikacją własnej osoby gdzie chcą być. Dzicy czy komercyjni.

Ja mówię – wali mnie to. Jeśli ktoś ceni sobie rybę dziką to jego sprawa a jeśli komercyjną to też ma do tego prawo. Fotki i tak są ładne z każdego grajdołka.

Gorzej jak dzicy sieją ferment i mają problem z tymi komercyjnymi. To zachowanie też wygląda cipowato i jakoś nikt się tym nie przejmuje jak cipowatym ustawieniem wędek na ziemi 🙂 o którym gdzie pisałem. Oj … przejęły się karpiowe tuzy – tuzy hehe – dobre. Moda to się nazywa – tylko moda bo praktyczne może to i jest ale w katalogu.

Znowu wracamy to punktu wyjścia, czyli – każdy łowi jak chce a w tej kwestii też i gdzie łowić chce.

Łowię tam gdzie mnie los posadzi i albo połowię albo nie. Sam się zastanawiam nad efektami a że dzielę się nimi to zniosę krytykę gdzie i jak złowione. Wisi mi to.

Na koniec mojego bicia piany przed zimą 🙂 (nigdzie indziej jej nie narobię) wyrażę swoją opinię o w jednej kwestii. Nic mnie tak nie wku…a jak specjaliści, którzy wczoraj batożyli wodę tyczkami, dziś łowią karpie a jutro wszystkie rozumy wypadają im uszami. To jest dla mnie gatunek, który najmocniej uprzykrza życie innym wędkującym. Szczególnie na takie tekstowe gówno i arogancję na świat narażeni są młodzi ludzie. Im najmocniej przewraca się w głowach po lekturach takich specjalistów z jednodniowym stażem. Nikt im potem wizji nie wyprostuje, bo, po co? To będzie kolejna nacja z kasą do wydania. No cóż – niekiedy sami tak chcą.

Na koniec niech sobie nikt nie myśli, że jestem już tak dobry w tym, co robię, bo też popełniam błędy a moje wędkowanie bywa czasem cipowate.

PS. Wiem, że kija Wisły nie zawrócę i nie powtórzą się już czasy szczerości i uczciwości nad wodą z ogromną dozą koleżeństwa, dlatego świeżakom świata karpiowego opowiadającym i piszącym z pasją o tym co robią powiem tak – przyjdzie jeszcze taki czas, że karpiowanie bokiem wam wyjdzie. Bo to niejednokrotnie – syf totalny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Partnerzy