Wpisowe coraz wyżej

Trend coraz wyższego wpisowego na zawody karpiowe utrzymuje się na stałym poziomie, czyli ciągle rośnie. Płacimy coraz więcej za prywatne imprezy w zamian otrzymując niewiele. Tak – niestety niewiele. Mówię to ze swojej pozycji organizatora kilku imprez gdzie postawiłem sobie poprzeczkę, aby za niewiele dać zawodnikom wiele. Wszystko z powodu drogiego hobby, jakim jest karpiowanie. Dzisiaj 600-800zł to standard. Kwoty kręcące się wokół tysiąca i powyżej także się pojawiają.

Dlaczego o tym wspominam. Dlatego że nierzadko sami zawodnicy owe zawody traktują jako zawodową potyczkę, sparing z innymi na wysokim poziomie i mają w zamiarze walkę oraz  rywalizację. Wpłacając kilka stówek liczy się nie tylko atmosfera, bo dla niej spotykać można się za 50 zeta albo za free i jest git. Za kilkaset złotych mają prawo wymagać wiele od organizatora.

Widziałem ostatnio relacje w sieci z kilku imprez gdzie niejednokrotnie wpisowe powinno odstraszyć a mimo to zawodnicy dopisali. Cóż z tego, kiedy zajmując dobre, punktowane miejsce w nagrodach otrzymali niewiele. To często jest nawet mniej niż wpisowe, jakie wpłacili. Seria imprez, niektóre cykliczne w jednym roku potrafią odbyć się i dwa razy coraz częściej odbierane są jasno – płać i płacz, ale bądź.

Ktoś powie – liczy się zabawa. Owszem, bo sam dla zabawy kilka razy startowałem w zawodach karpiowych tylko, że ta zabawa była za niewielkie pieniądze i bawiliśmy się wszyscy świetnie. Za te niskie wpisowe rzędu 150-180 złotych organizator potrafił zafundować atmosferę, posiłki i nagrody. Nagrody wystarczające, aby stwierdzić, że się postarał a o samej imprezie powiedzieć, że było na bogato.

Dziś oglądam zdjęcia i stwierdzam mizerność w nagrodach i niewielkie chęci, aby impreza była warta uwagi po raz kolejny. Organizatorzy to olewają. Nazwisko to już niewiele.

I tutaj także ktoś powie – każdy ma prawo wyboru. Zgodzę się z tym – mamy wybór.

Ale warto sobie odpowiedzieć na jedno pytanie. Czy warto dać się kopać w tyłek za 600 czy 800 złotych? Mniej boli. Bo już za tysiaka odbywa się stosunek seksualny na karpiarzu.

Zapytam, – komu jest wtedy dobrze?

info. W tym artykule ograniczyłem się tylko do kraju. Zawody zagraniczne to inna bajka i z reguły tanie być nie mogą a kiedy w wodzie są ryby – tym bardziej nie.

PS. Aktualnie możemy odnaleźć zawody gdzie wpisowe ustanowiono na poziomie zero. Da się po staremu? Da.

2 Responses to Wpisowe coraz wyżej

  • Krzysiu!!!

    Jak zwykle dosadnie i celnie.
    Pogratulować odwagi.

  • Wolker says:

    Siema Kron.
    Dla tego ja nie jeżdżę na żadne zawody oprócz swoich klubowych. Tam wiem na czym stoję żadnej zazdrości, posądzeń a nawet rywalizacji nie ma 😉 za to jest świetna atmosfera. Właściwie to spotkanie towarzyskie z nagrodami. Po za tym na zasiadce trzech to już jest tłok 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy