W listopadzie

Po kilku dniach ciepła nadszedł czas mojego wypadu nad wodę. Jak to zwykle bywa dopadła mnie pogarszająca się aura. Zrobiło się zimno, wilgotno i mroźno. Już pierwszego dnia zmoczył nas deszcz który lał całą sobotę. Wieczorem ochłodziło się ale nastąpiły pierwsze brania. Dwie stracone ryby dawały nadzieję że nie będą to ostatnie sztuki które nam wzięły. Niedzielnym porankiem na chwilę pojawiło się słońce i to pozwoliło na dokładne sondowanie i postawienie zestawów. Ja wybrałem głębszą część zbiornika. Łowiłem na głębokości 2,5-3m. Tym razem postawiłem od początku na przynęty serii Osmotic Spice. Mimo że to jesień i większość wędkarzy stosuje małe przynęty ja traktowałem włos kulami 18mm. Osmotic – ten aromat powala, jest intensywny i czuć w nim nutę ziół.

Nie doczekałem się jednak brania. Kolega łoił z naprawdę płytkiej wody karpie na kukurydzę. Sztuki 8-10kg. Nie miałem jednak zamiaru w tak zimny okres pływać po płyciznach. Trzymałem się głębokiej wody. Nocą kilka delikatnych piknięć na zestawach ale bez konkretnego brania. Miałem nadzieję na poranne branie. Mróz skutecznie zniechęcił nas jednak do wyjścia z namiotów. – 4 stopnie nie jest może ekstremalnym mrozem ale jest to w końcu mróz. Dziś po powrocie za to mam katar, kaszel i w plusie 40 stopni. Mimo tego złowiony jesiotr był największą rybą naszej zasiadki i najcięższą. Miara to 122cm i waga ok. 12kg. Po braniu szalał ryjąc przy dnie dość długo ale w sumie warto było czekać żeby z dziury wyciągnąć tę rybę. Miałem z tego satysfakcję.

Pomimo tego że katar itp. już myślę kiedy znowu posiedzę nad wodą. Przecież sezon nadal trwa a mając możliwości łowić nad ciepłą wodą nie mogę nie skorzystać z okazji. W końcu Osmotic to typowa przynęta na takie wody. Mam nadzieję że okaże się ponownie skuteczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Partnerzy