Sklep vs sklep

Jestem zarejestrowanym klientem w kilku karpiowo – wędkarskich sklepach on-line, w których od czasu do czasu robię zakupy. Jednym z nich jest Baits.pl, w którym rejestrowałem się jakiś czas temu. Warto było, bo Baits.pl ma już wypracowaną dobrą opinię. Poznałem także właściciela, który okazał się być miłym i życzliwym człowiekiem. Baits.pl, jako sklep w pewnych okresach prezentuje klientom dość ciekawe oferty, dlatego postanowiłem uruchomić funkcję newslettera. Informacje otrzymywałem od czasu do czasu w ilości powiedzmy poprawnej. Tak było do niedawna, bo …

Bo całkiem niedawno w sieci zaistniał kolejny sklep on-line oferujący karpiarzom swoje towary. To Baitbox.pl, którego wiodącą marką jak do tej pory jest Solar. W tym przypadku właściciela znam dłużej i mając na uwadze jego profesjonalne podejście do biznesu oraz wiedzę i praktykę, jako karpiarz liczyłem także na profesjonalizm na płaszczyźnie sklep – klient. Nie pomyliłem się od startu. Tutaj również uruchomiłem funkcję newslettera. Informacje otrzymywałem konkretne w odpowiednim czasie.

Podsumowując krótko tę część mogę powiedzieć – oba sklepy to profesjonalne podejście do klienta, fachowe rady, ciekawe promocje oraz formy sprzedaży i zakupów. To wszystko stanowiło o wysokiej, jakości tych dwóch sklepów. Do czasu.

Nie wiem, co się stało, jaka jest przyczyna zmian w Baits.pl oraz Baitbox.pl, ale od początku tej jesieni atak na skrzynkę e-mailową zacząłem odczuwać dość mocno. Nie mam nic przeciw informacjom i ciekawym promocjom, ale nie w takiej ilości.

W pewnym okresie wyglądało to albo na celowe działanie obu sklepów ukierunkowane pod klienta albo, jako jawna walka na rynku poprzez promocje tych samych towarów, w podobnych cenach tych samych marek.

Tak to mogło wyglądać, bo aktualnie mamy koniec grudnia a w obu sklepach skończyły się promocje na te same marki czy produkty i skończył się czas nawałów poprzez newslettery obu sklepów.

Jako klienci zapewne powinniśmy się cieszyć, że aż w dwóch miejscach w tym samym czasie mamy możliwość robienia tańszych zakupów. Ja się cieszę i niejeden karpiarz także.

Zastanawiam się tylko nad jedną kwestią – czy to jest jeszcze ta wysoka, jakość i profesjonalizm właścicieli czy już nastała rutyna w informacji i takie samo podejście do klienta?

Pytam się z prostego powodu – newsletter to informacja i niejako zaproszenie, to forma komunikacji kierowana bezpośrednio do ludzi, którzy w procesie rejestracji podali swój adres e-mail. Nie należy zapominać, że słowa zapraszamy, dziękujemy albo podobne powinny się w newsletterze znaleźć. Niestety informacje ostatnimi czasy były suche żeby nie powiedzieć – ignorujące adresata. Nie wiem czy to pośpiech, aby newsa wysłać do jak największej liczby klientów on – line czy to tak właśnie ma wyglądać.

Mam porównanie z innymi sklepami, które również informują swoich klientów (mnie), ale tam na koniec widnieje dopisek, że serdecznie zapraszają do zakupów, pozdrawiają albo dziękują za uwagę i poświęcony czas. Niejednokrotnie na koniec podpisuje się sam właściciel.

Tutaj widać, że ktoś o tym zapomniał. Może warto powrócić do początku i robić to nadal, ale z szacunkiem do klienta. My będziemy cieszyć się ponownie promocjami w obu sklepach i robić zakupy a właściciele będą mieć satysfakcję, że klienci traktują ich tak samo profesjonalnie.

One Response to Sklep vs sklep

  • Janusz Panas says:

    Jak się nie potrafią dogadać sklepy to powstaje chora konkurencja – dla włascicieli. Klienci muszą sie tylko cieszyć i korzystać ile sie da. Oby takich sklepów z taką polityką więcej w sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Partnerzy