Rapid Baits – moje dwa sezony

Kiedy dwa lata temu na targach w Zabrzu otrzymałem propozycję współpracy od właściciela firmy Fish Point i testowania produktów Rapid Baits to po pierwsze zastanawiałem się czy warto a po drugie czy sprostam wymaganiom tej współpracy. Dziś wiem, że przyjęcie propozycji było decyzją słuszną. Przez dwa sezony miałem okazję testować produkty spożywcze jak kulki, miksy, dipy, boostery itp. Śmiało mogę powiedzieć, że początkowo podchodziłem sceptycznie, do jakości testowanych specyfików. Z czasem zmieniałem zdanie, kiedy efektywność zasiadek stawała się coraz wyższa.

Test odbywał się na wielu akwenach, z których udawało mi się łowić okazowe sztuki zarówno karpii jak i amurów a w ostatnim okresie także jesiotry i sumy. Numerem jeden stał się aromat squid. Okazał się wiodącym smakiem przez dwa lata. Sprawdzał się na każdej wodzie i o każdej porze roku. Zimą, wiosną, latem i jesienią ryby na squida brały najczęściej.

W pierwszym roku konsystencja gotowych kul była minimalnie inna niż w kolejnym jednak kulki nadal były skuteczne. Jednak nie tylko squid był pomocny na zawodach i zasiadkach. Wartym uwagi i także często używanym był halibut i krab a w sezonie letnim kukurydza – kukurydziane pop upy i kulki truskawkowe, ale w pierwszym okresie testów. Zatrzymam się na moment przy kulach kukurydzianych i głównie pop up. Wielkość 14mm była tą, która odpowiadała miśkom najbardziej. Pływalność nie jest ich najmocniejszą stroną, ale skuteczność tak. Utrzymywały hak nad dnem do chwili, kiedy uzyskiwały formę neutralnej kulki. Opadały delikatnie na dno i w takiej formie pozostawały. Inne pop upy w aromacie squid, halibut czy krab miały inną specyfikę. Były od początku zbyt ciężkie i zaraz po zanurzeniu przyjmowały formę neutralnej kulki. To przynosiło efekty nad wyraz pozytywne. Nisko osadzona kulka, na dnie i jej naturalny ruch nie wzbudzały wśród ryb nieufności. Mało spinek po zacięciach i chęć pobierania takiej kulki były pozytywnym walorem. O to chodziło w tej zabawie – być coraz bardziej skutecznym. I tak było. Łowiłem sporo i z minimalną stratą ryb.

Wróćmy teraz do pozostałej gamy spożywczych smakołyków Rapid Baits. Pellety. Bazowy multiblend w różnej wielkości w opakowaniu oraz halibut i pellet classic to było to, co stanowiło wypełnienie zanęty poza kulami.  Bardzo dobra praca w każdej temperaturze wody i dobre smużenie po dnie, kiedy wiatr pomagał w wędkowaniu. Sporo składników było zbyt ciężkich w pelletach, ale większość głównie na bazie mączek rybnych sprawowała się i pracowała bardzo dobrze. Uzupełnieniem wszystkich suchych składników były oczywiście boostery i dipy. Te drugie niesamowicie gęste oblepiały przynęty hakowe i docierały głęboko w nie. Dipowanie przynęt nie wymagało długiego trzymania przynęty w słoikach. Kilkanaście minut już powodowało, że aromat przenikał w głąb a kulka nie twardniała mocno. Chcąc efektu odwrotnego kulki warto zanurzyć w dipie na dłużej.

Wykorzystanie boosterów także skutkowało szybkim wabieniem ryb. Aromat skupiał je w miejscu nęconym a szukanie składników z pelletów i kruszonych kul w smudze zapachowej utrzymywało ryby w jednym miejscu długo.

Jak widać skuteczność specjałów, Rapid Baits była wysoka. Żeby jednak nie było tak, że wszystko jest wspaniałe podam kilka przykładów przynęt, które nie sprawdzały mi się w ogóle bądź słabo i których używałem sporadycznie, głównie, jako wypełniacz zanęty w tzw. zestawie „miszmasz”, czyli wszystko i nic.

Aromat, który okazał się słabym w moich wypadach była krewetka. Dokładnie double Shrimp. Kulki za suche i zbyt kruche. Po nim smak ryby. Ta zbyt twarda jak na kulki zanętowe. Obie kulki zmieniły swoją strukturę, ale ja nie chciałem ich wykorzystywać mocniej ponad te, które skuteczne były zawsze. Także boostery w tych aromatach były mało skuteczne. Nigdy nie miałem także dobrych efektów na crawfisha.

W końcówce mojego testu spróbowałem swoich sił w połowie sumów. Jako zanęty i przynęty na kilku zasiadkach używałem dużej średnicy pelletów. Niemniej jest to produkt, który wymaga nęcenia w dziurach gdzie sumy siedzą. Podanie ich, jako przynęty hakowej było skuteczne, ale są lepsze przynęty na wąsatego.

Kiedy ktoś to przeczyta stwierdzi dwie rzeczy. Wstawiam kit o produktach albo mówię prawdę. Niestety jest to prawda a przekonało się o tym kilku moich kolegów. Zarówno na zawodach jak i zasiadkach osobiście widzieli, czym nęcę, ile nęcę, co zakładam na włos i na co mam brania. Osobiście widzieli, jakie ryby łowię, jak często i w jakich porach roku. Słuchali moich opinii i na ich podstawie wyciągali wnioski dotyczące produktów Rapid Baits.

Prawda o produktach Rapid Baits z mojej strony jest jak najbardziej szczera, bo na tym zbudowałem swój sukces. Na szczerości zbudowana była cała współpraca moja z firmą Fish Point i jej właścicielem. Wojciech Nowak okazał się wyrozumiałym partnerem i za to mu dziękuję. A ja? Myślę, że przekazałem w prosty sposób wielu kolegom wartość, wysoką wartość produktów Rapid Baits.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy