Pozdrowienia przed sezonem

Jakoś tak się dziwnie zawsze składa, że nad wodą wszyscy są mili, grzeczni i przyjaźni. Ale jakoś jest też tak, że poza nią wbijanie szpilek w plecy staje się czasowym zajęciem, które daje ludziom frajdę. No cóż jesteśmy tylko ludźmi a każdy z nas ma inny charakter. Ja już dawno przestałem się przejmować takim stanem rzeczy i nie mam problemu z tolerowaniem go i akceptacją.

Chciałbym jednak na jedną rzecz zwrócić uwagę. Potocznie mówi się, że kij ma dwa końce. No cóż tak samo jak kulka nie musi być okrągła tak i kij niech ma nawet trzy końce.

Nikt nikogo na siłę nie musi lubić i udawać, że chwilowo sytuacja się zmieniła. Ja nie mam problemu z omijaniem tych, których mam głęboko w d… i to samo zalecam tym, którzy i mnie nie tolerują. Nikt mnie na siłę nie musi głaskać pod włos i lizać po tyłku, bo tego wymaga chwila.

Najlepszym rozwiązaniem jest powiedzenie tego, co wisi na końcu języka. No może bez przesady, ale lepiej powiedzieć wprost niż kopać się poza wodą. Nikt nikogo przecież nie zmusza, aby się na siłę tolerować. Warto czasem powiedzieć szczerze to, co nosi się długo w kieszeni.

Mam taką zaletę, że jak mi się coś nie podoba to walę prosto z mostu i prosto w twarz Wszystko to, co leży mi na „stopie”. Czasem to i może źle, ale uważam, że lepiej znać sytuację na początku niż na końcu jakiejś znajomości. Z czasem okazuje się, że ludzie, z którymi łowimy są the best, ale masz czkawkę, kiedy się z nimi rozstajesz po łowieniu. Tak bywa. Cukier na wstępie czkawki pomaga a kiedy już się odpowiednio ułoży to i tamto to – wywalić to wprost będzie najlepszym rozwiązaniem.

Mamy niesamowitą umiejętność do kamuflażu twarzy. Dwulicowość to chyba druga nasza cecha narodowa po narzekaniu na wszystko. Nikt chyba tak jak ludzie nad wodą jeden drugiemu nie chce dokopać. Mizianie się wzajemnie nie jest wskazane – głaskanie także – wal śmiało. To ci ulży.

Nie zawijając więcej mojej wypowiedzi w dodatkowe sreberko czy papierek mówię tak.

Kij w d…ę (z trzema końcami) tym, którzy uwielbiają głaskać mnie pod włos i lizać mój  tyłek tylko w chwilach lepszego samopoczucia. Wolę mieć jednego szczerego kolegę nad wodą niż trzydziestu przyjaciół z dwoma twarzami.

Pamiętajcie – z kijem w d…e łowi się mało komfortowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy