Otwarcie 2013 – pod cygaro

Po raz kolejny otwieram sezon wędkarski na początku roku podczas pełni zimy. Jakimi rybami to okaże się po powrocie. Poprzednie rozpoczęcie to karp 9kg złowiony na początku kwietnia. Większość wód skuta była jeszcze niewielką warstwą lodu dlatego „polowaliśmy” tam gdzie go nie było. Tym razem pierwszą, krótką zasiadkę zaplanowałem z trzema kolegami po kiju. Mamy ogromną nadzieję (nie mylić z parciem) na sukces. Zaczynamy wcześnie – luty. Zima w pełni, zapowiada się mróz i opady śniegu. A niech mrozi a niech pada – co mi tam. Przerwa od wędkowania trwa już za długo i nie pogniewam się na brania kiedy z drugiej strony mrozi w tyłek. Przygotowania zakończone. Sprzęt w gotowości. Może pierwsze zdjęcia z rybami i w zimowej scenerii znajdą się w albumie. Mam nadzieję że tak.

__________________________________________________________

Jesteśmy już po spotkaniu nad wodą. Pogoda mimo że zimowa dopisywała. Pierwszego dnia bez opadów śniegu. W kolejnych lekko prószyło żeby ostatniej nocy dosypać sporą ilość  śniegu. Cała nasza trójka miała ogromne nadzieje na brania po zimowym oczekiwaniu na zasiadkę. Tylko jeden z nas miał jednak okazję do walki z ogromnym karpiem i jeszcze większym „leszczem” :). Artur ustanowił swój personal record łowiąc karpia pełnołuskiego o masie 23,50kg. Zdrowa i piękna ryba znalazła się na haku po raz pierwszy. Pysk czysty bez blizn i rozdarć tak często widocznych po holach ze znacznych odległości. Ta rybka miała jednak szczęście bo walczył z nią w umiejętny sposób profesjonalista. Cała i zdrowa po ważeniu i sesji zdjęciowej wróciła do swojego domu. Łowca miał wreszcie możliwość zapalenia cygara sukcesu :). Do końca spotkania poza tym gigantem nie mieliśmy już kontaktu z rybą. PR Artura połakomił się na ….. bardzo dobrej jakości kuleczkę. Można powiedzieć kulasa bo naprawdę ogromną. Naszym wszystkim gościom którzy nas podczas tej zasiadki odwiedzili i wspólnie z nami cieszyli się ze spotkania serdeczne dzięki. Nasi koledzy i przyjaciele którzy oglądali zdjęcia karpia zasiadki już nie mogą doczekać się rozpoczęcia sezonu. A może ponownie z gigantami? Może – zobaczymy. Ze swej strony wielkie dzięki za wytrwałość moim kompanoom. Pozdrówka. W galerii zobaczycie kilka zdjęć PR Artura. Zapraszam tutaj oraz poniżej.

Foto – źródło internet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy