Kochane targi … „miłości”

Jak ja się już nie mogę doczekać … tych szczerych uścisków rąk, tych objęć w ramionach „przyjaciół”, szkockiej z lodem, co drugi point, rozmów z każdym tak wspaniałych i tych niepowtarzalnych zdjęć oraz produkcji filmowych.  Nic tylko tam być i ogarniać te fantastyczne chwile przez te kilka dni.

To niepowtarzalne zjawisko – widzieć wszystkich tak rozradowanych, kiedy spoglądają na siebie nawzajem wzrokiem wybaczenia. Jakże piękna chwila to jest – kiedy możemy chodzić bez czkawki        i wbitej szpili w plecach. To cud karpiowy, jakiego doświadczamy w tych dniach. Zmęczeni nie raz dniem i wieczorem by o poranku czekać z utęsknieniem na wszystkich kochających się na Rybomanii ponownie. Tak – to jest to, na co czekam cały rok – muszę tam być. Nie chcę tego przegapić by móc ponownie wracać do domu z „czkawką koleżeńską”.

Musze tam być, aby w poniedziałek znowu wiedzieć, że – ten świat jest iluzją i obłudą przez kolejne 362 dni roku. No, co? Nikt nie chce mieć przyjaciół i kolegów z branży przez te kilka dni?

Nie uwierzę, że nie – ja się już cieszę na spotkanie z tymi, co mnie poznają i głupa zapalą mówiąc – cześć albo nie mówiąc nic walną łeb strusia w posadzki beton J. A ja jak mało, kto chcę spotkać tych wszystkich miłych szyderców, inteligentnych manipulatorów i niepowtarzalnych intrygantów. Tych, co zwą się rozjemcami sceny karpiowej także chce spotkać – są mi naprawdę bliscy.

He he – moje kolejne szyderstwo?  A jakże – naprawdę jest prawdziwe. Nic mnie tak nie podnosi na duchu i nie daje powera  na sezon jak udawana „miłość”. Z autopsji wiem, że świat jest tak skonstruowany, że po czasie przyjaźni przychodzą czasy nienawiści. Takie jest życie. Są jednak takie dni w roku, że „zapominamy” i wpadamy sobie w „objęcia”.

Tak bywa. Ale pamiętajmy – dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, więc …? Ja nie muszę udawać czy chować głowę za banery stoisk. Ja się po prostu nie kajam przed nikim. Chcesz ściskaj – nie chcesz omiń mnie. Czasem to drugie bywa lepszym rozwiązaniem niż sztuczna atmosfera dobroci.

Zatem Panie i Panowie (was jest więcej i z wami jest częściej przejebane) bawcie się, pijcie i kochajcie jak bracia – szczerze jak zawsze.

Pozdrowienia od KRONA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Partnerzy