Jest woda – jest prawo

Tak – zgadza się. Jest woda, więc i jest prawo na niej stanowione. O to prawo walczy niejednokrotnie wędkarz, – karpiarz który w późniejszym czasie omija je z różnych powodów. Wiele razy walka o to prawo przybiera formę protestu czy petycji. Czasem udaje się wprowadzić zmiany głównie dla naszego hobby korzystne. Np. mata obowiązkowa, górny wymiar, dodatkowy limit czy uwolnienie ryby jak najszybciej bez uszczerbku na jej zdrowiu.

Złudne to prawo bywa. Idzie nowy sezon – nowe emocje związane z rekordami. Każdy chciałby mieć pamiątkę: duża waga i długość no i ta fota – pamiątka na długie lata. Dąży się do tego bardzo tylko, że czasem „po trupach” i poza regulaminem. Fakty widać, co chwilę.

W wolnym tłumaczeniu karpiowanie powinno mieć takie tłumaczenie jak w tym linku: http://synonim.net/synonim/zak%C5%82amanie

Tak – według mnie takie jest wolne tłumaczenie, bo jak wyjaśnić aspekt zmieszania praw z ludzką naturą, która jest chciwa i rządna sukcesu za wszelką cenę? Ja rozumiem, że adrenalina, emocje i radość. Kierowca nowego, merola też się cieszy, że ma nowego SLK. Ale to nadal kierowca, który prowadzić pojazd ma zgodnie z przepisami. Kiedy je łamie otrzymuje karę. Mandat i punkty a niekiedy wolność piechura chodnikowego na pewien czas.

Czy to nie podobne do walczącego o prawa ryb karpiarza? Podobne – łowi, cieszy się nową zdobyczą a poza kadrem łamie regulamin. Notabene za przyzwoleniem innych, którzy też chcą złowić Moby Dicka. I kary brak.

Patrzę na to i stwierdzam – nic się nie zmieniło i nie zmieni. Karpiarz przyjął postawę kogoś, komu wolno więcej, bo walczy o prawa ryb. Nie! Wiele więcej mu nie wolno a jedynie to, aby stać w szeregu jak każdy inny i łowić zgodnie z prawem.  Stać, jako przykład. Niestety „ryczące” postulaty to później papier spalony w popiół.

Ze swej strony – pasuję. Odpuszczam ten cały wyżej zalinkowany „synonim” uczciwości. Głowę odwracam i udaję, że wszystko jest w porządku. Szkoda strzępić język czy niszczyć klawiaturę i toczyć bitwy z wiatrakami. Taki jest świat i nikt ani nic go nie zmieni a tym bardziej ja. Każdy ma swój rozum.

To chwilowo ostatni mój tekst w tym dziale. Teraz skupię się na sobie i moich przyjemnościach a reszta niech sobie rzeźbi prawo nad wodą jak chce.

Pozdrawiam KRON.

 

2 Responses to Jest woda – jest prawo

  • Wąsaty says:

    „Odpuszczam, odwracam głowę, udaję…” Krzysiu,co się z Tobą dzieje, gdzie jest ten Kron sprzed kilku czy kilkunastu lat? Obudź się wracaj, walcz! Czyżby dopadła Cię dolegliwość zwana SKS? Według mnie trochę za wcześnie.

    • KRON says:

      Jureczku powstała niedawno właśnie grupa/akcja dla ochrony jeden z wód gdzie taki proceder się odbywa. Ponoć z tym także walczyć będą – więc ja nie muszę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy