Asso Ultra Cast – niezawodna więc polecam

Przed sezonem 2012 szukałem żyłki głównej, która zapełni puste szpule na moich kołowrotkach. Szukałem żyłki mocnej, wytrzymałej na węzłach i „szybkiej” podczas rzutu. Chciałem żyłki grubej miń. 0,35mm, aby jej grubość i ewentualna sztywność nie utrudniała mi osiągania dalekich dystansów podczas zarzucania. Szukałem, sprawdzałem, czytałem opinie.  Mój punkt widzenia zweryfikowała żyłka Kordy, więc tymbardziej moje szukanie było dokładne. Moje wskazanie padło na żyłkę Asso Ultra Cast, którą polecił mi mój kolega Damian Jóźwiak przedstawiciel marki Pelzer na Polskę. Polecił nie z powodu tego, że jest także jej dystrybutorem, ale głównie, że jest specjalistą, od którego kilka dobrych lat wstecz otrzymałem sporo dobrych rad.

Teraz po sezonie intensywnej eksploatacji mogę opisać i opowiedzieć jak Asso Ultra Cast sprawdziła mi się realnie nad wodą.

Zakupiłem szpulę gdzie nawinięty był odcinek 1000m o grubości 0, 36mm. Wytrzymałość liniowa 14, 70kg jest realna i nie jest to parametr wymyślony. Linka jest naprawdę trudna do zerwania a zaciąganie węzłów nie powoduje niechcianych załamań i zagnieceń.

Cały 1000m został wpakowany na dwie szpule BBLC – oczywiście nie ma możliwości wciśnięcia całości, dlatego niewielka część żyłki odpadła. Nie ma obawy, że po nawinięciu żyłki zacznie ona sprężynować, dlatego można ją pakować jak to mówią pod sam „kragiel”.

Żyłka posiada białą barwę i jest doskonale widoczna a szczególnie w porze nocnej. Widać ją dokładnie gdyż pokryta jest białym fluorescentem.  Z żyłką nie ma trudności, kiedy chcemy zawiązać dokładny i precyzyjny węzeł. Zawiązany i odpowiednio zaciągnięty raz, nie ma tendencji do luzowania się czy jeszcze mocniejszego dociągania, kiedy ostro rzucamy czy ciągniemy ryby agresywnie. O węzły możemy być spokojni one nie wymagają ani kleju czy dodatkowych pętelek – dobrze zawiązany trzyma ok. 70% wytrzymałości liniowej a przy zastosowaniu odpowiednich specyfików tę wartość można jeszcze zwiększyć.

Posiadając rozmiar 0, 36mm miałem obawy, co do rzutów. Były niepotrzebne. Z tej grubości przy wykorzystaniu ciężarka (bez użycia strzałówki) o masie w przedziale 115-130 gram można śmiało posłać zestaw na odległość ponad 100m bez problemu. Nie ba obaw, że nad wodą zostanie ogromny biały kabłąk a sama żyłka otrzymując sporą dawkę powietrza długo będzie tonąć.

Takiego efektu nie ma. Rozmiar powoduje, że jest ciężka i szybko opada na taflę wody i szybko tonie. To duży plus. Nie ma opcji poprawiania rzutu napinając zbyt mocno lub gdy sama żyłka tonie trzymania jej długo napiętej. Tego problemu z Asso nie ma.http://www.kron-01.pl/wp-content/gallery/rozne/1feebd3e-3aa2-465b-863c-2939773051c1_medium.jpgKolejny parametr to wytrzymałość warstwy zewnętrznej. Podobnie kiedyś zachowywała się żyłka Plzera White Lightning. Omawiana żyłka posiada także  warstwę fluorocarbonową która charakterystycznie wskazuje w których miejscach została delikatnie przeciążona lub podniszczona. Na żyłce pojawiają się minimalne strzępki warstwy zewnętrznej. Ten problem a w zasadzie dla mnie zaletę niwelujemy przewinięciem zestawu odcinając odcinek żyłki zniszczonej. Mamy zapas na szpuli, więc oddanie 10-15 metrów żyłki jest dobrym posunięciem.

Teraz o amortyzacji. Miękkość i rozciągliwość. To naprawdę dwa parametry, które producent uzyskał. Podczas holu i głównie końcowej fazy żyłka i dobrze wyregulowany hamulec kołowrotka współgrają ze sobą idealnie. Nawet przy wykorzystaniu kiji o krzywej ugięcia blisko 4lb mamy spokój że amortyzacja na ostatnim odcinku jest bardzo dobra. Niemniej ta amortyzacja podczas ostrych zacięć także się ujawnia. Mimo tego jest to nadal żyłka mono i nie posiada niepotrzebnej pamięci.

http://www.kron-01.pl/wp-content/gallery/rozne/cb02530f-b484-4f02-b271-310d091310ff_medium.jpgAsso Ultra przy tej grubości i częstych rzutach oraz wywózkach powinna mieć tendencję do skręcania się, głównie końcowego odcinka. Mówiąc krótko – ta żyłka ze wszystkich, które stosowałem do tej pory skręca mi się najmniej. Mogę śmiało powiedzieć, że jej skręcanie jest niewielkie. Można je wyeliminować w prosty sposób. Wykonując rzut jeden lub dwa z lekkim obciążeniem. Pozwolić ciężarkowi opaść na dno i leniwie zwinąć taki niepełny zestaw. Pomaga. Jeśli jednak ktoś nie chce tego robić to tak samo jak w sposobie odcinania kawałka – tak też tutaj może zrobić. Odciąć i przewinąć zestaw.

Pomału zbliżamy się do końca mojej oceny.  Według mnie żyłka ma o wiele więcej zalet niż wad. Technicznie jedynie niewielkie skręcanie i może oddanie po czasie jasnego barwnika może być wadą. Tyle. Widać więc że żyłka poza opisanymi parametrami wziętymi z realnego użytkowania warta jest uwagi. Cena także nie odstrasza wiec mamy wysoką, jakość za rozsądna cenę. Z ręką na sercu mogę polecić.

Tego testu, opisu proszę nie traktować pod żadnym kątem, jako artykuł sponsorowany. Ja w tym sezonie ponownie stawiam na Asso Ultra Cast z tym że dodatkowo na dwa inne młynki nawinę Asso Ultra Molecular na łowisko trudne, z ogromna ilością zaczepów. Jak się będzie sprawować spróbuję opisać po sezonie.

Jeśli ktoś zdecyduje się na tę Linke to nowym nabywcom żyłki Asso Ultra Cast życzę bezstresowego użytkowania.

Opis producenta bez problemu znajdziecie w internecie. Dla leniwych podaję odnośniki.

Asso Ultra Cast http://sklep-wedkarski24.pl/Products/Show/151301/Zylka_Asso_Ultra_Cast_0_36mm_1000m

Asso Molecular http://sklep-wedkarski24.pl/Products/Show/150997/Zylka_Asso_Ultra_Molecular_Shield_0_37mm_1200m

 

Pozdrawiam KRON

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Partnerzy